![]() ![]() ![]() |
Zespół Państwowych Szkół Muzycznych nr 4
im. Karola Szymanowskiego w Warszawie |
![]() |
||
|
WYDZIAŁ RYTMIKI WYDZIAŁ RYTMIKI – TERMINARZ 2010/2011 PRZESŁUCHANIA, SPRAWDZIANY I EGZAMINY 10 stycznia 2011 (poniedziałek) od godz. 15.00 Sala Rytmiki (34)
-
Sprawdzian półroczny z rytmiki KONCERTY 11 lutego (piątek) godz. 10.00 – 14.00 Sala Koncertowa
Wydaje się, że wszyscy wiemy, co to jest rytmika… Rytmikę mają dzieci w szkołach muzycznych, w przedszkolach, w domach kultury, w różnych kompletach… Można powiedzieć, że rytmika jest sposobem uczenia się muzyki?… Wiemy też o tym, co odróżnia rytmikę od innych zajęć muzycznych, że oprócz śpiewania, grania na instrumentach – dzieci podczas lekcji rytmiki chodzą na różne sposoby, biegają, podskakują, tańczą… jednym słowem ruszają się. Ale chyba mniej wiemy o tym, skąd się rytmika wzięła i kto może jej uczyć. Otóż rytmikę stworzył Emil Jaques-Dalcroze. Był to szwajcarski kompozytor, pianista i nauczyciel. Żył w latach 1865–1950. Jego metoda zwana Metodą Rytmiki ma już sto lat i znana jest prawie na całym świecie. Dalcroze zauważył, że „nie słuchamy muzyki wyłącznie uszami. To, co słyszymy, rezonuje w całym naszym ciele, w mózgu i w sercu”. Zauważył też, że muzyka zaprasza nas do ruchu, że bardzo często słuchając muzyki poruszamy się zależnie od jej nastroju: kołyszemy się, czasem cichutko przytupujemy nogą, kiwamy głową, czasem chcielibyśmy tańczyć, lub szybko wirować… Robimy to bezwiednie, podświadomie. Muzyka działa na człowieka. Muzykę przeżywamy, wzruszamy się nią. Budzi w nas różne uczucia i nastroje: radość, smutek, strach, niepokój, zachwyt, tęsknotę i niecierpliwość. To, co się dzieje w nas, jest niewidoczne, niewidzialne. Aby związki człowieka z muzyką uczynić widzialnymi – potrzebny jest ruch ciała zgodny z muzyką. Zauważywszy to wszystko, doszedł Dalcroze do wniosku, że ciało ludzkie, my sami możemy być instrumentem, że możemy wykonywać muzykę za pomocą ruchów. Trzeba tylko te ruchy dostosować do charakteru i nastroju muzyki, jakoś je ułożyć, uporządkować... Mówił też, że rytmika nie jest tańcem, chociaż jest do niego tak podobna. Stworzył więc szkołę Rytmiki. Najpierw koło Drezna w Niemczech, potem w Genewie w Szwajcarii. Jest to Instytut Rytmiki Emila Jaques-Dalcroze’a. Trwa on i działa do dzisiaj, jest najważniejszą szkołą dla wszystkich rytmiczek na świecie, choć ma już prawie 100 lat. Wśród uczniów Dalcroze’a byli też Polacy. I oni przywieźli Rytmikę do Polski w roku 1918, zaraz, jak tylko Polska odzyskała niepodległość po długiej niewoli. Rytmika w Polsce ma więc już prawie 80 lat. Kto uczy rytmiki? Jest to artysta muzyk, który ukończył Wydział Rytmiki w szkole muzycznej, a potem w Akademii Muzycznej i który chce być nauczycielem. Aby uczyć się na Wydziale Rytmiki, trzeba:
• mieć dobry słuch, poczucie rytmu i tempa, Nie ma żadnych przeciwwskazań, żeby na Wydziale Rytmiki uczyli się także chłopcy! Bywa tak, że po ukończeniu Wydziału Rytmiki w szkole muzycznej II st., ktoś dochodzi do wniosku, że nie ma ochoty być nauczycielem rytmiki. I oczywiście nie musi nim być. Rytmika niczego nie zamyka. Jeżeli taki ktoś chce kształcić się dalej muzycznie, to ma całkiem duży wybór: może być dyrygentem, kompozytorem, muzykologiem, teoretykiem muzyki, reżyserem dźwięku, może też być pianistą lub klawesynistą, akompaniatorem i improwizatorem – jeżeli gra świetnie na fortepianie i nie ustępuje absolwentom Wydziału Fortepianu. Czy wiecie, że słynna Ciocia Jadzia, prowadząca w Filharmonii koncerty dla dzieci – czyli p. Jadwiga Mackiewicz – ukończyła kiedyś Wydział Rytmiki w szkole muzycznej?
|
| © ZPSM nr 4 im. Karola Szymanowskiego Projekt graficzny: Piotr Dylewski • Redakcja: Paweł Markuszewski • Ostatnia aktualizacja tej podstrony: środa, 03 listopada 2010 | ||